Jeszcze o zasiedzeniu przez współwłaściciela...

14.12.2012, 17:41, Anna Rakowska-Trela

Przy zasiadywaniu nieruchomości przez jednego ze współwłaścicieli mamy do czynienia z sytuacją indywidualnego posiadania całości nieruchomości, będącej przedmiotem współwłasności, przez jednego ze współwłaścicieli.


W orzecznictwie zauważa się, że posiadanie całości nieruchomości przez jednego ze współwłaścicieli jest to stan rzeczy typowy w razie odziedziczenia nieruchomości przez kilku spadkobierców, kiedy jeden z nich lub niektórzy zawłaszczają nieruchomość wyłącznie dla siebie (zob. przede wszystkim postanowienie SN z 1 kwietnia 2011 r., III CSK 184/10).


W takim wypadku - jak słusznie podkreśla się w nauce prawa - trzeba na początek wskazać, że ustawodawca w sposób odmienny traktuje współposiadanie od posiadania indywidualnego oraz że pewną wskazówkę dla oceny stanu faktycznego stanowi art. 346 K.c., zgodnie z którym roszczenie o ochronę posiadania nie przysługuje w stosunkach między współposiadaczami tej samej rzeczy, jeżeli nie da się ustalić zakresu współposiadania. Przepis ten co prawda nie wyłącza możliwości zasiedzenia udziału we współwłasności nieruchomości i dotyczy innego zagadnienia, wskazuje natomiast na konieczność odmiennego traktowania współposiadania od posiadania indywidualnego. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, w takiej sytuacji, gdy jeden ze współwłaścicieli domaga się nabycia w drodze zasiedzenia udziałów należących do następców prawnych drugiego współwłaściciela, to w sprawie nie ma zastosowania domniemanie samoistności posiadania, wynikające z art. 339 K.c.


Zgodnie z art. 206 K.c., każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Z samego faktycznego władania rzeczą przez współwłaściciela nie wynika, że jest on jej samoistnym posiadaczem. W sprawie dotyczącej nieruchomości będącej współwłasnością, współwłaściciel żądający zasiedzenia udziału innego współwłaściciela nie może więc poprzestać na powołaniu się na domniemanie wynikające z art. 339 K.c. Musiałby wykazać, że rozszerzył zakres swego samoistnego posiadania ponad realizację uprawnienia wynikającego z art. 206 K.c. oraz że w dostatecznie wyraźny sposób uzewnętrznił tę zmianę w stosunku do współwłaścicieli, do których należą pozostałe udziały (zob. postanowienia SN z 7 stycznia 2009 r., II CSK 405/08, z dnia 29 czerwca 2010 r., III CSK 300/09 oraz wspomniane już postanowienie z 1 kwietnia 2011 r., III CSK 184/10).
 

 
« Wstecz


Dyskusja: "Jeszcze o zasiedzeniu przez współwłaściciela..."
Data: Nazwa: Komentarz:
16.11.2015, 10:16 Artur Artur
Dodaj komentarz | Wyświetlić wszystkie komentarze