Kredytobiorca pozwany przez bank lub fundusz może wygrać!

29.04.2016, 12:30, Anna Rakowska-Trela

Kancelaria adwokat dr Anny Rakowskiej-Treli specjalizuje się w reprezentowaniu kredytobiorców w sprawach wytaczanych przez banki, fundusze sekurytyzacyjne oraz inne podmioty o należności z tytułu kredytów, pożyczek i in. Są to sprawy skomplikowane pod względem prawnym, jednak często zdarza się, że składając pozew instytucje finansowe popełniają błędy, które mogą prowadzić do oddalenia pozwu.


Kancelaria adwokat dr Anny Rakowskiej-Treli specjalizuje się reprezentowaniu kredytobiorców w sprawach wytaczanych przez banki, fundusze sekurytyzacyjne oraz inne podmioty o należności z tytułu kredytów, pożyczek i in. Są to sprawy skomplikowane pod względem prawnym, jednak często zdarza się, że składając pozew instytucje finansowe popełniają błędy, które mogą prowadzić do oddalenia pozwu.

 

Zazwyczaj dowodem na rzekome zawarcie przez pozwanych którejś ze wspomnianych umów ma być jedynie wyciąg z ksiąg rachunkowych banku lub funduszu sekurytyzacyjnego. Tymczasem dokumenty te stanowią wyłącznie dokumenty prywatne, tj. takie, które na zasadzie art. 245 k.p.c. stanowią dowód jedynie tego, że osoba, która je podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Zgodnie bowiem z art. 95 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe oraz art. 194 ustawy z 27 maja 2004 roku o funduszach inwestycyjnych w obecnym brzmieniu, choć „księgi rachunkowe banku (funduszu sekurytyzacyjnego), wyciągi z tych ksiąg podpisane przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banku (funduszu) i opatrzone pieczęcią […] oraz wszelkie wystawione w ten sposób oświadczenia zawierające zobowiązania, zwolnienie z zobowiązań, zrzeczenie się praw lub pokwitowanie odbioru należności mają moc prawną dokumentów urzędowych oraz stanowią podstawę do dokonania wpisów w księgach wieczystych i rejestrach publicznych” (ust. 1), to „moc prawna dokumentów urzędowych, o której mowa w ust. 1, nie obowiązuje w odniesieniu do dokumentów wymienionych w tym przepisie w postępowaniu cywilnym” (ust. 2).

 

Warto na marginesie zwrócić uwagę, że regulacja ta została wprowadzona na mocy nowelizacji ustawy - Prawo bankowe i ustawy o funduszach inwestycyjnych z 19 kwietnia 2013 r., uchwalonej w wyniku orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny m.in., że art. 95 Prawa bankowego oraz art. 194 ustawy o funduszach inwestycyjnych w części, w jakiej nadaje moc prawną dokumentu urzędowego księgom rachunkowym i wyciągom z ksiąg rachunkowych banku (funduszu sekurytyzacyjnego) w postępowaniu cywilnym prowadzonym wobec konsumenta - jest niezgodny z art. 2, art. 32 ust. 1 zdanie pierwsze i art. 76 Konstytucji.


Choć w swym orzeczeniu TK ograniczył niekonstytucyjność analizowanego przepisu jedynie do postępowania cywilnego prowadzonego wobec konsumenta, to nie budzi wątpliwości, że nowelizacja z kwietnia 2013 r., pozbawiająca księgi rachunkowe mocy dokumentów urzędowych, odnosi się do postępowań także z udziałem innych podmiotów niż konsumenci. Nie dość, że taki wniosek wynika wprost z wykładni językowej przepisu art. 194 ustawy, niewprowadzającego przecież żadnych ograniczeń w tym zakresie, to jak wskazano w uzasadnieniu projektu nowelizacji: „wydaje się, że należy w ogóle pozbawić dokumenty bankowe i dokumenty funduszy sekurytyzacyjnych statusu dokumentów urzędowych, a więc nie tylko w odniesieniu do konsumentów, lecz także innych podmiotów, w tym przedsiębiorców. Zgodnie bowiem z kierunkiem orzeczeń zaprezentowanym w kilku niedawnych wyrokach TK (m.in. P 39/06, SK 20/07), przedsiębiorca jest profesjonalistą tylko w zakresie prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Poza zakresem obejmującym rodzaj prowadzonej działalności gospodarczej nie jest on profesjonalistą. Profesjonalistą jest wtedy kiedy prowadzi działalność gospodarczą, a nie kiedy występuje przed sądem. Nie można od niego wymagać innej staranności, niż od zwykłego konsumenta. Przedsiębiorcy w większości to drobni handlowcy, przewoźnicy, usługodawcy. Trudno różnicować sytuację przed sądem cywilnym osoby fizycznej mającej osobisty rachunek w banku, od sytuacji tej samej osoby, w przypadku gdy założyła rachunek na potrzeby swego niewielkiego, jednoosobowego przedsiębiorstwa. Ponadto w uzasadnieniu wyroku TK generalnie podważał sensowność nadawania dokumentom bankowym statusu dokumentu urzędowego. Należy podkreślić, że dokumenty wydawane przez wiele innych tego >>formatu<< instytucji nie mają statusu dokumentów urzędowych i nie stanowi to utrudnienia w ich działalności, ani ich klientów (szkoły wyższe, firmy ubezpieczeniowe). Ponadto trudna do wytłumaczenia byłaby sytuacja, w której ten sam dokument w odniesieniu do jednego podmiotu ma status dokumentu urzędowego, a w stosunku do innego nie”.

 

Dokument w postaci wyciągu z ksiąg rachunkowych, mający stanowić - wedle żądań zgłoszonych w pozwie - podstawę wykazania powstania, istnienia, wysokości oraz wymagalności dochodzonego przez powodów roszczenia, nie spełnia wymogów określonych w art. 244 § 1 k.p.c. Jest to jedynie prywatny dokument, niemogący stanowić dowodu na powołane okoliczności, skoro zostanie on zakwestionowany przez stronę pozwaną.
Inny dokument, którym często posługują się banki i fundusze to „umowa cesji wierzytelności”/”umowa przelewu wierzytelności”. Uregulowany w art. 509 k.c. przelew wierzytelności należy do czynności prawnych rozporządzających, przenosi bowiem na nabywcę wierzytelność przysługującą zbywcy, tj. prawo wierzyciela do żądania od dłużnika świadczenia (art. 353 k.c.). Warunkiem skuteczności cesji wierzytelności jest, co oczywiste, istnienie tego prawa. Aby wierzytelność mogła być przedmiotem przelewu, musi być w dostateczny sposób zindywidualizowana poprzez dokładne określenie stosunku zobowiązaniowego, z którego wynika. Jego elementy w momencie zawierania umowy przelewu powinny być oznaczone lub przynajmniej oznaczalne. Natomiast do chwili przejścia wierzytelności z majątku zbywcy do majątku nabywcy winno nastąpić dokładne sprecyzowanie pozostałych elementów stosunku zobowiązaniowego, w ramach którego istnieje zbywana wierzytelność (wyrok SN z dnia 11 maja 1999 r.).


Banki i fundusze jako dowód nabycia wierzytelności wobec pozwanych zazwyczaj przedstawiają kopię umowy sprzedaży wierzytelności oraz wyciąg z elektronicznego załącznika do tej umowy. Umowa sprzedaży wierzytelności dotyczy zwykle jakiegoś portfela wierzytelności, bez określenia w dacie zawarcia umowy jego ostatecznego składu i wartości. Zgodnie z ustaleniami umów cesji, zazwyczaj termin przeniesienia wierzytelności objętych tym portfelem jest powiązany z dokonaniem przez nabywcę pełnej płatności na warunkach określonych w umowie i miał nastąpić w dniu wpływu ceny na rachunek zbywcy, w tzw. „dniu przeniesienia”. Ostateczna cena ma być ustalona na dzień poprzedzający dzień przeniesienia i zawarta w aneksie do umowy, który ma być zawarty po przejściu wierzytelności na nabywcę. Co istotne, strony przyjmują, że Aneks ten ma wskazywać nie tylko cenę ostateczną Portfela wierzytelności, ale i jego ostateczną wysokość i jego skład.


Umowa sprzedaży wierzytelności nie wywołują więc skutku rozporządzającego, tj. nie przenoszą wierzytelności z Porfela na nabywcę.


Banki i fundusze zazwyczaj nie składają wraz z pozwem powołanych w umowie sprzedaży dokumentów, które jednoznacznie potwierdzałyby nabycie Portfela wierzytelności. Nie przedstawiają dowodów płatności ani Aneksu, który miał potwierdzać ostateczny skład i wartość nabytego Portfela wierzytelności.

 

Należy wreszcie zwrócić uwagę na „wyciągi z elektronicznego załącznika do umowy sprzedaży cesji”. Załączniki te są zazwyczaj (wedle twierdzenia pozwanych) sporządzane także w formie papierowej (pisemnej). Strona powodowa, nie składając załącznika do umowy w formie oryginału lub odpisu poświadczonego za zgodność z oryginałem, a jedynie w postaci wydruku z zapisu elektronicznego na płycie CD, nie dba o zachowanie formy czynności, która sprostałaby regułom postępowania dowodowego. Elektronicznemu zapisowi nie można bowiem przypisać formy pisemnej, a przede wszystkim nie można ustalić, czy załaczony wydruk stanowi załącznik do umowy cesji.


Podkreślić należy, że dowodem potwierdzającym twierdzenia strony powodowej co do przejścia wierzytelności mogłaby być wyłącznie kompletna umowa cesji wierzytelności (z załącznikami) wraz z dokumentami poświadczającymi nastąpienie skutku rozporządzającego. Natomiast wydruk komputerowy – „wyciąg z elektronicznego załącznika do umowy cesji” – jest zwykle sporządzany przez pełnomocników procesowych banku lub funduszu i na pewno nie jest to załącznik do umowy przelewu wierzytelności i nie może go zstępować. Jest to samodzielnie sporządzony przez pełnomocnika procesowego wydruk komputerowy, który nie może być dowodem, wyraża bowiem jedynie twierdzenie strony, czyli ma ten sam charakter co treść uzasadnienia pozwu.


Banki i fundusze zazwyczaj podnoszą, że nie mogą przedstawić załącznika do umowy cesji, gdyż zawiera dane chronione tajemnicą bankową i ustawą o ochronie danych osobowych. Tymczasem w umowie przelewu strony zwykle zakładają, że wykorzystywanie tych danych jest możliwe właśnie w celu dochodzenia roszczeń. Przepisy o tajemnicy bankowej i ochronie danych osobowych nie zwalniają z obowiązku, jaki spoczywa na mocy art. 6 kc, 3 i 6 k.p.c., 232 kpc na powodzie w procesie cywilnym, czyli z obowiązku udowodnienia roszczenia.

 

Podsumowując, nie jest wystarczającym dowodem wyciąg z ksiąg rachunkowych banku lub funduszu sekurytyzacyjnego, gdyż te księgi rachunkowe, jak również wyciągi z tych ksiąg podpisane przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych i opatrzone pieczęcią nie mają mocy dokumentów urzędowych w postępowaniu cywilnym, prowadzonym wobec jakiegokolwiek podmiotu. Wyciąg z ksiąg rachunkowych, jako dokument prywatny, nie może stanowić samodzielnego dowodu nie tylko przejścia uprawnień, ale także istnienia oraz wysokości zobowiązania pozwanego
Kopia umowy przelewu wierzytelności nie dotyczy konkretnej wierzytelności przysługującej wobec konkretnego pozwanego, taka wierzytelność nie jest bowiem zwykle wymieniona w tej umowie. Umowa ta obejmuje zazwyczaj przelew wierzytelności wymienionych w załączniku umowy, który wg twierdzeń powodów, są także sporządzone m.in. w formie papierowej (pisemnej). Załączniki ten nie są załączany do pozwu nawet w części.
 

 
« Wstecz


Dyskusja: "Kredytobiorca pozwany przez bank lub fundusz może wygrać!"
Data: Nazwa: Komentarz:
- Nie ma żadnych komentarzy -
Dodaj komentarz | Wyświetlić wszystkie komentarze